piątek, 24 stycznia 2014

"MV Lyubov Orlova" i kanibalistyczne szczury na pokładzie






















Dryfujący w pobliżu wybrzeża Wielkiej Brytanii statek-widmo. Na niszczejącym pokładzie mrowie kanibalistycznych szczurów, które pożerają się wzajemnie. I stanowią chorobotwórcze zagrożenie dla populacji Wielkiej Brytanii. Brakuje jeszcze jako ładunku trumny z Maxem Schreckiem, czyli słynnym ekspresjonistycznym wampirem Nosferatu. 24 stycznia 2014 roku brytyjski tabloid The Sun opisał, że zaginiony rosyjski statek polarny "MV Lyubov Orlova" zmierza ku brytyjskiemu wybrzeżu koło Devon i tam zamierza się rozbić. Pojawiły się także pogłoski, że ów Latający Holender... hmm, statek widmo rozbije się na zachodnim wybrzeżu Irlandii. Fakty są następujące. Polarny statek towarowo-pasażerski "MV Lyubov Orlova" zerwał się z holu 23 stycznia 2013 roku i od tego czasu dryfuje/bądź dryfował po wodach Atlantyku bez załogi, oświetlenia i zasilania. Wcześniej miano go zezłomować na Dominikanie z powodu długów armatora. 24 maja 2013 roku Kanadyjska Straż Przybrzeżna poinformowała, że od 12 marca nie widziano śladu "MV Lyubov Orlova" - statek mógł zatem zatonąć. Skąd owe rewelacje w brytyjskich tabloidach? Od szczurów lądowych? :-) No i jeszcze kanibalistyczne szczury... przecież jeśli zaczną zjadać się wzajemnie to same siebie wytępią. Uff, i po wydumanym przez brytyjskie tabloidy problemie... który ostatecznie okazał się plotką.

W czerwcu 2013 roku na Pacyfiku zaginął też sześcioosobowy jacht "Nina" płynący z Nowej Zelandii do Newcastle, Sydney. 4 czerwca wpłynął w sztorm; ostatnia wiadomość od jego członka załogi brzmiała "Żagle postrzępione ubiegłej nocy". Od lipca 2013 roku zaprzestano poszukiwań "Niny" na pacyficznym bezkresie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz