niedziela, 7 maja 2017

Tajemnicza śmierć Magdaleny Żuk
















Tą sprawą w tej chwili żyje Polska. 27-letnia Magdalena Żuk 25 kwietnia 2017 roku wykupiła wycieczkę zorganizowaną przez Rainbow Tours do Egiptu (kurort turystyczny Marsa Alam, hotel Three Corners Equinox Resort Beach). Pierwotnie miał z nią lecieć jej chłopak, ale nie miał ważnego paszportu, zatem dziewczyna poleciała do Egiptu sama. Jej partner utrzymywał z nią do pewnego momentu kontakt telefoniczny. To on nagrał film-rozmowę na którym dziewczyna wygląda na wyraźnie przestraszoną, by nie rzec przerażoną, jest małomówna, wokół niej słychać język arabski, towarzyszy jej (pilnuje ją?) mówiący po polsku rezydent Mahmoud K. Magdalena znajduje się w strasznym stanie psychicznym i fizycznym, o czym świadczą także zdjęcia z hotelu (dziewczyna kuli się i zakrywa). Być może rzeczywiście dosypano jej czegoś do drinka i mogła paść ofiarą gwałtu (być może zbiorowego, który mógł zostać nakręcony w celu przyszłego szantażu). Potem terroryzowano ją psychicznie, by nie dopuścić do skandalu z ujawnianiem prawdy ("oni mają swoje sztuczki", "wożą mnie od hotelu do hotelu", "nie mogę mówić, przepraszam"). Kim są ci oni? Czy są to Egipcjanie, którzy skrzywdzili dziewczynę i potem próbowali to zatuszować? Czy rzeczywiście w Egipcie samotne i atrakcyjne kobiety nie mogą czuć się bezpieczne? Oczywiście są to tylko moje spekulacje, sprawa jest w rękach prokuratury i detektywa Rutkowskiego. W każdym razie finał okazał się tragiczny - 30 kwietnia Magdalena Żuk zmarła w wyniku obrażeń doznanych na skutek upadku w z wysokości, z pierwszego lub drugiego piętra szpitala, w którym przebywała uprzednio w miejscowości Marsa-Alam. Samobójstwo pod wpływem głębokiego urazu psychicznego? Czy może wypchnięcie z okna, by ją uciszyć? Według informacji odnalezionych w prasie Magdalena miała ciężkie rany głowy, klatki piersiowej, rąk i nóg. W jaki sposób powstały te obrażenia? Czy ktoś jej je zadał? Rozmowa z Magdaleną (jej błagalne "zabierz mnie stąd!" skierowane do chłopaka) autentycznie mnie zmroziła. Wyglądało to tak jakby była pilnowana przez 'oprawców' - aby tylko nie powiedziała zbyt dużo. Jaką rolę w jej złym stanie psychicznym i fizycznym miał mówiący po polsku rezydent? Magdalena podobno była agresywna, kontakt był z nią utrudniony, nie chciała z nikim rozmawiać. Z powodu złego stanu nie wpuszczono ją na pokład samolotu, kolega, którego Markus wysłał po nią do Egiptu nie zdążył się z Magdaleną spotkać.

Wydaje mi się że depresja i stany lękowe Magdaleny mogły zostać spowodowane przez traumę, którą przeżyła w hotelu (przypuszczalnie gwałt) - czy jednak bezradna i zastraszona Magdalena sama targnęła się na swoje życie pod wpływem przykrych przeżyć czy może ktoś jej w tym pomógł? Sprawa jest smutna i dziwna. Będę śledził ją z uwagą.

Niestety w Egipcie zdarzają się przypadki seksualnej agresji wobec zagranicznych turystek w popularnych kurortach a la Sharm El-Sheikh. Czytałem artykuł o Brytyjce zgwałconej przez hotelowego ochroniarza i o Rosjance zgwałconej przez kierowcę minibusa. Statystyki dotyczące gwałtu i publicznego molestowania w Egipcie przerażają. Są też często tuszowane przez organy ścigania, które dbają o turystyczny wizerunek kraju.

https://en.wikipedia.org/wiki/Rape_in_Egypt

A co do śmierci samobójczej Magdy to budzi ona we mnie wątpliwości. Przykładowo w Tajlandii (np. w Pattaya czy w Bangkoku) regularnie dochodzi do samobójstw zagranicznych turystów, którzy skaczą z hotelowych balkonów. Skaczą pijani czy zdesperowani albo ktoś im w tym pomaga? Ofiarami są zazwyczaj cudzoziemcy płci męskiej. Nie chcę wchodzić w teorie spiskowe, ale niektóre z tych samobójstw są doprawdy tajemnicze. Wpiszcie sobie w Google hasło "farang death". Podejrzenia wzbudza też (nie czarujmy się) samobójstwo Magdaleny Żuk.

http://www.khaosodenglish.com/news/crimecourtscalamity/2016/03/24/1458792504/

Niezła burza medialna się uformowała odnośnie śmierci Magdaleny Żuk. W końcu w niejasnych okolicznościach ginie atrakcyjna Polka. Tabloidy mają używanie. Podobnie było ze śmiercią Ewy Tylman w poznańskiej Warcie. Tutaj mamy jeszcze do czynienia ze zgonem w turystycznym 'raju'.

https://www.o2.pl/artykul/tak-wygladaly-ostatnie-dni-magdaleny-zuk-opowiadaja-ludzie-ktorzy-byli-z-polka-w-egipcie-6119323945391745a

Warto zapoznać się także z poniższym artykułem dotyczącym psychologicznych konsekwencji gwałtu, do którego (zapewne) w tym przypadku doszło. Szok. Odrętwienie. Izolacja od innych. Bezradność. Otępienie. Zwiększone ryzyko samobójstwa. Słowa-klucze. Dodajmy jeszcze do tego odurzenie narkotykiem (ketamina - Special K, Rohypnol, mefedron i GHB - kwas 4-hydroksybutanowy są popularne w Egipcie) i nieszczęście gotowe.

http://www.psychologia.edu.pl/czytelnia/59-niebieska-linia/477-psychologiczne-konsekwencje-gwaltu.html

EDIT: Według personelu szpitalnego i egipskich mediów było to samobójstwo pod wpływem głębokiej depresji. Dziewczyna wyrywała się w trakcie pobytu w szpitalu, próbowała uciec, została przywiązana do łóżka. Miała poturbować pielęgniarkę i wyskoczyć przez okno szpitala w trakcie ucieczki. Nadal nie wiadomo co wywołało u niej tak głębokie ataki paniki. Kto skrzywdził Magdalenę Żuk?

Rozpatrywana jest także wersja z handlem ludźmi. Należy zwrócić uwagę na chłopaka Magdaleny i jego znajomych. Nadto zakładam że współpraca z egipską prokuraturą nie będzie układała się pomyślnie. Być może pewne fakty zostaną zatajone.

Z nudów przejrzałem sobie profile Markusa W. na Fb. Wśród znajomych sporo osób z branży fryzjerskiej i stylistycznej, pakerów z siłowni, sporo pięknych kobiet o urodzie modelek, pojawiają też się osoby z krajów arabskich. Być może Markus miał znajomych w Egipcie i wiedział dokąd wysyła Magdę - sprzedaż wycieczki na cztery godziny przed wylotem na koncie z jednym znajomym z Poznania wydaje się być dziwna. Tak sobie myślę że w grę prawie na pewno wchodzą narkotyki i faszerowanie nimi. Markusa i jego znajomych pozwiązywano też z samobójstwem modelki Karoliny Kaczorowskiej w hotelu w Karpaczu w styczniu 2016 roku, ale te powiązania prokuratura wstępnie wykluczyła. W ciele Karoliny odnaleziono ślady po zażywaniu narkotyków, choć (podobno) modelka nigdy ich nie brała. Magda mogła zostać namówiona do samodzielnego wyjazdu przez osoby z jej bliskiego otoczenia jako dziewczyna do towarzystwa (pokusa zarobku dużych pieniędzy), a na miejscu zgwałcono ją i faszerowano narkotykami, a potem skutecznie kontrolowano (w czym brał udział rezydent relacjonujący komuś anonimowemu jej stan - patrz: nagranie Markusa) i zastraszano uniemożliwiając jej powrót do Polski. Taka teoria też brzmi w miarę sensownie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz