W poniedziałek 15 grudnia 2025 roku w Jeleniej Górze, w pobliżu ulicy Wyspiańskiego zamordowana została 11-letnia Danusia Jurkiewicz. Ciosy nożem typu finka zadała jej 12-letnia uczennica tej samej szkoły, czyli SP nr 10 w Jeleniej Górze. Póki co nieznane są motywy małoletniej sprawczyni. Z licznych artykułów na temat tej bulwersującej sprawy wynika, że ofiara oraz morderczyni znały się jedynie z widzenia. Nie kolegowały się. Wiadomo również, że zanim doszło do morderstwa mężczyzna zgłosił bójkę między dwiema małoletnimi dziewczynkami. Dziewczynki o coś się pokłóciły. Kłótnia przerodziła się w brutalne morderstwo. Zdj. Fakt.pl.
Będę szukał nowych informacji na temat tej sprawy, na którą zapewne wkrótce rzucą się podcasterzy kryminalni. Natomiast przypomniała mi się starsza sprawa kryminalna. 3 stycznia 1997 roku na wrocławskich Pilczycach 14-letnie wówczas Ewa Z. i Renata P. zamordowały finką swoją koleżankę z klasy Agnieszkę K. zadając jej 70 ciosów finką (SP nr 19 we Wrocławiu) w Lesie Pilczyckim, w okolicach wału nad rzeką Ślężą. Morderstwo zaplanowały, po jego dokonaniu próbowały upozorować napad. W 2003 roku obie morderczynie opuściły poprawczak w Zawierciu i po dziś dzień nie wyraziły skruchy za to okrutne i wyrachowane morderstwo.
Finka to nóż w kaburze, nieskładany, noszony często przy pasku do spodni, który często posiadają harcerze.
EDIT: Sprawczynią okazała się 12-letnia Hania, która zadała Danusi ciosy finką w gardło. Dziewczynki nie przyjaźniły się, ale należały do hufców harcerskich i działały w kółkach teatralnych. W dniu zabójstwa Hania przyniosła w plecaku do szkoły dwa noże kuchenne. Po lekcjach zaczepiła Danusię nad strumykiem i po prostu zaatakowała ją finką. Po ataku na Danusię Hania pobiegła zakrwawiona do domu, po czym wróciła na miejsce zbrodni. Najpierw tłumaczyła, że to Danusia ją zaatakowała jako pierwsza, potem podobno powiedziała, że chciała sprawdzić jak się zabija człowieka. Według gazety Fakt interesowała się militariami i wrzucała do sieci dziwne niepokojące obrazki.
Intryguje mnie dlaczego dzieci zabijają dzieci. Zakładam, że niektórymi małoletnimi sprawcami może kierować doświadczenie zabijania. Przykładowo w 1968 roku 11-letnia Mary Flora Bell (na zdjęciu) udusiła dwóch młodszych chłopców. W 1993 roku dwaj 10-letni wówczas chłopcy Jon Venables i Robert Thompson zamordowali 2-letniego Jamesa Bulgera. Ciało dziecka było totalnie zmasakrowane. Obie te sprawy są z UK, ale warto je tutaj przypomnieć, choć są powszechnie znane w annałach kryminologii.
1 czerwca 2004 roku w szkole Sasebo (prefektura Nagasaki) w Japonii 11-letnia Girl A w bluzie Nevada (Nevada-tan, Natsumi Tsuji) zamordowała 12-letnią koleżankę z klasy, Satomi Mitarai w pracowni szkolnej podcinając jej gardło nożem introligatorskim. Dziewczynka stała się potem obiektem licznych memów, fanfikcji, cosplayów, karykatur i rysunków. Zaczęła symbolizować bunt i nienawiść. Myślę, że 12-letniej Hani taki rozgłos nie grozi. Czeka ją ośrodek wychowawczy, może kurator.
https://morbidology.com/the-sasebo-slashing/
Tutaj profesor Maciej Bernasiewicz potwierdza moje przypuszczenia (cechy psychopatyczne u Hani np. brak empatii, chłód emocjonalny).
Nie da się ukryć, że w szkołach dzieci znęcają się nad rówieśnikami (sam padłem ofiarą bullyingu w szkole podstawowej). Jednak statystycznie rzecz biorąc morderstwa dzieci dokonywane przez dzieci są bardzo rzadkie. Czy w przypadku 12-letniej sprawczyni z Jeleniej Góry zwyciężył brak zahamowań (ciekawość zabijania)?

