Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Grenlandia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Grenlandia. Pokaż wszystkie posty
sobota, 1 sierpnia 2020
Abel Klemmensen i masakra w Narsaq
Tym razem mało znana historia kryminalna z Grenlandii, o której są tylko szczątkowe informacje w sieci. Coś dla wielbicieli skandynawskich kryminałów, choć to typowy epizod masowego mordu dokonanego pod wpływem wzburzenia emocjonalnego. W poniedziałek 1 stycznia 1990 roku 18-letni Inuita Abel Klemmensen zastrzelił 7 osób w pomieszczeniach klubu w Ungbo, Narsaq, Grenlandia. Ofiarami Abla byli trzej mężczyźni w wieku 18, 33 i 34 lat oraz cztery kobiety w wieku 18, 19, 26 i 29 lat. Morderca celował w głowy i twarze ofiar. Przyczyną masakry dokonanej przez osiemnastolatka była kłótnia z najlepszym przyjacielem (rówieśnikiem Abla), który stanął w obronie dziewczyny, na którą zdenerwował się Abel. Klemmensen poczuł się zdradzony, zatem "zdrada" wymagała rozlewu krwi. Po dokonaniu masowego mordu miał popełnić na miejscu samobójstwo, ale zamiast tego poszedł do domu spać. W każdym razie Klemmensen na pierwszym piętrze klubu w Ungbo zastrzelił 5 swoich znajomych, a potem kolejnych dwóch. Jedna z ofiar ocalała, gdyż spała na podłodze. Schodząc ze schodów do living roomu Klemmensen natknął się dziewczynę i strzelił do niej. Łącznie oddał 11 strzałów.
Ósmą ofiarą Klemmensena był jego rodzony brat, który został postrzelony w policzek. Po odzyskaniu przytomności młody mężczyzna dostał się o własnych siłach do szpitala i stamtąd zawiadomił policję. Po zatrzymaniu Klemmensen twierdził, iż był w chwili dokonywania masakry pijany, ale nie na tyle pijany, by dokładnie nie pamiętać przebiegu całej masakry. Zginęli 18-letnia Kathrine Broberg, 29-letnia Bibiane Kristiansen, 18-letni Jakob Grønvold, 19-letni Tove Isaksen, 26-letnia Paarnannguaq Godtfredsen, 33-letni Egede Tittusen i 34-letni Henrik Barnabassen.
U Klemmensena zdiagnozowano zaburzenia narcystyczne (megalomanię, NPD) i umieszczono go w więzieniu Herstedvester, w którym przebywają najgroźniejsi mordercy m.in. konstruktor łodzi podwodnych Peter Madsen, który w 2017 roku na pokładzie skonstruowanej łodzi podwodnej UC3 "Nautilus" zamordował i poćwiartował szwedzką dziennikarkę Kim Wall. Kolejny przykład narcystycznego psychopaty, ale to słynna sprawa kryminalna, o której wiele wiadomo i wiele napisano. Z kolei masakra w Narsaq to jedna z najsłynniejszych spraw kryminalnych w historii Grenlandii, która popadła w zapomnienie. W przyszłości planuję opisać więcej spraw kryminalnych z tej wielkiej arktycznej wyspy.
środa, 3 września 2014
Przypadki utraty bomb atomowych - Palomares i inne
Rosjanie straszą Ukraińców użyciem broni atomowej, media szerzą perspektywę wojny nuklearnej, ale tym razem będzie o wpadkach Amerykanów. 17 stycznia 1966 roku. W pobliżu hiszpańskiej wioski Palomares (południowo-wschodnie wybrzeże Hiszpaniii) doszło do jednego z najgorszych incydentów w historii zimnej wojny. W trakcie powietrznego manewru tankowania paliwa zderzyły się na wysokości 9 km bombowiec B-52 oraz cysterna tankująca KC-135. Oba samoloty eksplodowały kulą ognia nad Palomares. Najciekawsze jest to, że w ładowni B-52 znajdowały się cztery nieuzbrojone bomby wodorowe MK28FI. Jedna z nich wylądowała nieuszkodzona na polu pomidorów w pobliżu wioski. Zapalnik konwencjonalnego ładunku wybuchowego w dwóch pozostałych uległ detonacji powodując radioaktywne skażenie okolicy promieniotwórczym plutonem. Czwarta bomba termojądrowa upadła na spadochronie do morza. W najbliższych tygodniach po katastrofie Amerykanie rozkopali pola uprawne wokół Palomares wydobywając 1400 ton skażonej ziemi - odesłanej potem do USA w celu jej usunięcia. Bombę, która wpadła do morza wydobyto z głębokości 800 metrów dopiero po 81 dniach.
Amerykanie stracili kolejną bombę atomową w 1968 roku w Grenlandii. Wiozący cztery bomby wodorowe samolot B-52 z bazy lotniczej Thule (obecnie Qaanaaq) uderzył w lód, konwencjonalne ładunki wybuchowe eksplodowały powodując radioaktywne skażenie terenu plutonem. Trzy bomby odnaleziono, nie wiadomo gdzie jest czwarta. Rekonstrukcja fragmentów bomby termojądrowej na miejscu impaktu wykazała brak głowicy nuklearnej. Prawdopodobnie ładunek o numerze 78252 wwiercił się w lód w zatoce North Star Bay. Nigdy owej bomby nie odnaleziono. Amerykański Departament Obrony do tej pory potwierdził utratę 11 bomb atomowych. Przykładowo 5 grudnia 1965 roku z pokładu lotniskowca "USS Ticonderoga" płynącego z Wietnamu do Yokosuka w Japonii spadł do Morza Filipińskiego (130 km od Okinawy) samolot z pilotem i bombą atomową. Spoczywa na głębokości 4900 metrów. Amerykanie ukrywali przez dekady ów incydent, gdyż nie chcieli aby opinia publiczna dowiedziała się że w Wietnamie posiadali broń nuklearną. Złamali też traktat międzynarodowy z Japonią na mocy którego nie mogli dostarczać na teren Japonii żadnej broni nuklearnej. Inny przykład: 24 stycznia 1961 roku, eksploduje kolejny B-52. Przed eksplozją pilotom udaje się pozbyć niebezpiecznego ładunku: dwóch bomb termojądrowych MK-39. Jedna z nich ląduje na spadochronie na drzewie, druga w bagnie w pobliżu miasteczka Goldsboro, Karolina Północna. Spoczywa na głębokości około 55 metrów. Miejsce katastrofy po dziś dzień jest zamkniętą strefą militarną. Bomba atomowa która wylądowała na drzewie o mały włos nie eksplodowała. Faktem jest, że częściowo przeszła przez proces uzbrojenia. Trzy z czterech systemów jej zabezpieczenia przed detonacją nie zadziałały, detonację powstrzymał czwarty przycisk. To on zapobiegł katastrofie.
Rodzi się pytanie: czy takie zgubione bomby mogą spontanicznie eksplodować? Tak naprawdę nie wiemy. Te w oceanie raczej nie, ale nigdy nic nie wiadomo. Na zdjęciach baza lotnicza Thule na Grenlandii, bomba termojądrowa na drzewie (incydent Goldsboro), strefa skażenia w Palomares oraz fotografia owej strefy.
http://www.unmuseum.org/goldsboro_bomb.htm
Subskrybuj:
Posty (Atom)





