środa, 30 kwietnia 2025

Lamp of Murmuur i Spectral Wound w 2Progi 25 kwietnia br. (fotorelacja)

                                                     




Sporo moich relacji koncertowych znajdziecie na Darkultura, głównie w zakresie brzmień dark independent. Jednak od początku 2025 roku uczestniczyłem w paru koncertach metalowych, których jednak tutaj nie recenzowałem. 

https://darkultura.com/

Przykładowo: 

1. Nephylim, Thulcandra i Sacramentum 14 stycznia 2025 roku (poznański klub Minoga, melodyjny black metal)

Nie jestem jakimś ogromnym fanem ani melodeath metalu, ani melodyjnego black metalu, ale skoro wygrałem wejściówkę to trzeba było się przejść. Oczywiście najbardziej podobał mi się koncert szwedzkich weteranów z Sacramentum. Wystąpiły Nephylim (Holandia), Thulcandra (Niemcy) i Sacramentum (Szwecja). Generalnie dominował melodyjny black/death metal w stylu Dissection, choć Sacramentum to dość znana i ceniona kapela, szczególnie za debiut "Far Away from the Sun" z 1996 roku. 

Odsłuch wymienionej płyty:

https://sacramentum.bandcamp.com/album/far-away-from-the-sun-2020-remaster

2. Stam1na, Beware the Dawn i Swallow the Sun 18 kwietnia 2025 roku (poznański klub 2Progi, melodyjny death metal, progresywny thrash i melodyjny doom death).

Tym razem fiński metal w klubie 2Progi. Wystąpiły Stam1na (fiński progresywny thrash metal, mocno energiczny), Beware the Dawn (melodeath z Finlandii, nie moja bajka, zbyt dużo lukru, z melodyjnego death metalu lubię tylko Insomnium i nieodżałowany Slumber), no i, rzecz jasna, Swallow the Sun. Do ostatniej płyty Finów "Shining" jeszcze się do końca nie przekonałem, gdyż jest zbyt melodyjna, radiowa i raczej pozbawiona doom metalowego ciężaru. Ale choć Finowie zagrali z niej bodaj 6 numerów, w tym mój ulubiony, będący hołdem dla Type O Negative "November Dust, pozostałe 6 to już klasyki Swallow the Sun i po prostu fajne piosenki np. "Cathedral Walls", "These Woods Breathe Evil", "New Moon", "Swallow: Horror Part 1","Don't Fall Asleep" czy "When Shadow Is Forced Into the Light". Czyli ostatecznie trochę melodic doom deathu było. Na pewno Finowie będą wartością dodaną do lineupu tegorocznego festiwalu dark independent Castle Party.

https://centurymedia.bandcamp.com/album/shining-24-bit-hd-audio

Serio brakuje koncertów doom death metalowych czy funeral doom metalowych w Polsce. A słuchacze są. 

3. Lamp of Murmuur i Spectral Wound 25 kwietnia 2025 roku (poznański klub 2Progi, black metal). 

Dwie dość młode formacje black metalowe. W odróżnieniu od warszawskiego gigu dzień wcześniej nie było sold outu, jednak publiczność raczej dopisała. Oba zespoły stanęły na wysokości zadania, choć Spectral Wound zagrał intensywnie i nieco krócej od Lamp of Murmuur. Wokalista Lamp w długiej wampirycznej pelerynie nieco kojarzył mi się z nieodżałowanym Rozzem Williamsem z Christian Death. Natomiast wokal Spectral Wound lubi napić się piwa z butelek w trakcie gigu (ale się nie zalewa w trupa tak jak Hoest z Taake). Tak czy siak, Kanadyjczycy na żywo brzmią niczym huragan agresji, punkowo, zadziornie, głośno. Koncert bez bisowania, zabrakło mi chociażby "Mausoleal Drift" na setliście. 

Lamp of Murmuur:

https://lampofmurmuur.bandcamp.com/album/submission-and-slavery

Spectral Wound:

https://spectralwound.bandcamp.com/album/songs-of-blood-and-mire

Koncerty oczywiście zrelacjonowane totalnie skrótowo, ale nie mam akurat dzisiaj czasu, by dłużej przysiąść nad recenzjami. 

Zamordowanie ortopedy Tomasza Sołeckiego w Krakowie i zniknięcie Mai Kowalskiej w Mławie

                                                 

Dwie rodzime sprawy kryminalne, które ostatnio zwróciły moją uwagę:

Wczoraj o godzinie 10.30 w krakowskim Szpitalu Uniwersyteckim doszło do szokującego morderstwa. 35-letni Jarosław W. wtargnął do poradni ortopedycznej i zadźgał nożem cenionego lekarza, ortopedę Tomasza Soleckiego, męża i ojca dwójki dzieci. 35-letni morderca (z wykształcenia ratownik medyczny) pracował jako funkcjonariusz Służby Więziennej (5-letni staż pracy w zakładzie karnym we Wronkach i areszcie śledczym w Katowicach) i miał dwa lata temu operację łokcia. Obwiniał ortopedę o nieudany zabieg przeprowadzony u niego (rodzice Jarosława W. twierdzą, że mężczyzna ubzdurał sobie, że lekarz zaraził go urojoną białaczką wstrzykując mu truciznę) i postanowił wymierzyć 'sprawiedliwość'. Lekarz został kilkukrotnie ugodzony nożem w klatkę piersiową, brzuch i nogi i mimo że szybko trafił na stół operacyjny jego koledzy i przyjaciele nie zdołali go uratować. 

Tomasza Soleckiego zaatakował w trakcie przebywania na urlopie zdrowotnym. Przeczytałem opinie pacjentów i są pozytywne. Pacjenci zachwalali jego empatię, cierpliwość, wyrozumiałość, szczegółowość udzielanych informacji. Zresztą poczytajcie sami:

https://www.znanylekarz.pl/tomasz-solecki/ortopeda/krakow

Świetny ortopeda ze specjalizacją w chirurgii ręki.

Współczuję rodzinie Tomasza Soleckiego, jego kolegom i koleżankom z pracy. Kilka miesięcy temu zamordowano nożem udzielającego pomocy sprawcy ratownika medycznego. Mam wrażenie, że agresja wobec personelu medycznego trwa od wielu lat. I rzecz jasna nasiliła się w trakcie pandemii koronawirusa w latach 2020-22. Przodują w tym często wywodzące się ze środowisk prawicowych ruchy antyszczepionkowe. Ostatnio fanatyczny poseł Grzegorz Braun wraz ze zwolennikami przetrzymywał w gabinecie szpitala oleśnickiego ginekolożkę Gizelę Jagielską, która dokonała zabiegu aborcji. Policja bagatelizuje groźby kierowane wobec medyków i oto mamy efekt. 

16-letnia Maja Kowalska zaginęła 23 kwietnia br. w Mławie. Miała się spotkać z jednym konkretnym kolegą i w tym celu wyszła na pół godziny z domu w Mławie (była 19.43 koło wieczora). Co niepokojące, próbowała się skontaktować z koleżanką przed godziną 20., prosiła o pilny kontakt (mogła czuć się już wtedy czymś zaniepokojona), zanim jej telefon przestał być aktywny. O tym, że możemy mieć do czynienia z przestępstwem np. z uprowadzeniem może świadczyć fakt, że 29 kwietnia jej telefon został odnaleziony przy torach kolejowych w Mławie, w miejscu w którym nastąpiło ostatnie logowanie o 6 rano. Ktoś mógł ten telefon podrzucić, tym bardziej, że telefon dziewczyny został znaleziony blisko firmy rodziny kolegi, z którym Maja miała się 23 kwietnia spotkać. Więcej informacji choćby poniżej:

https://www.wprost.pl/kraj/12001663/maja-kowalska-z-mlawy-zaginela-policja-prowadzi-poszukiwania.html

Mam wrażenie, że wiele takich historii mogło skończyć się szczęśliwie gdyby polska policja działała od razu. Zgoda, część takich zaginięć to zaplanowane ucieczki z domu, częstokroć toksycznego, przemocowego i zakrapianego alkoholem, ale część to niestety uprowadzenia, zabójstwa na tle seksualnym czy samobójstwa. Mam nadzieję, że Maja odnajdzie się cała i zdrowa. 

czwartek, 24 kwietnia 2025

Wiktoria Borkowska niestety nie żyje

                                                      

To zniknięcie mocno wryło mi się w pamięć, gdyż wciąż śledzę postępy w poszukiwaniach Krzysztofa Dymińskiego, a zniknięcie Wiktorii było bardzo podobne. 22-letnia dziewczyna (alternatywka/gotka) wyszła z domu w Ząbkach w nocy z 17 na 18 stycznia br., wsiadła w nocny autobus i wysiadła na Moście Gdańskim w Warszawie. Była 3-4 w nocy, kiedy na wspomnianym moście zarejestrował ją monitoring. W dniu zaginięcia była ubrana w czarny przeciwdeszczowy płaszcz do kolan i czarne glany. Między 3 a 4 w nocy będąc na Moście Gdańskim korespondowała z kolegą. 

Niestety wczoraj o śmierci Wiktorii poinformowała jej siostra Daria. Okazało się, że na ciało Wiktorii natknął się już 1.5 miesiąca temu biegacz w okolicy Mostu Gdańskiego, w gęsto zarośniętym terenie. Badania DNA potwierdziły, że to Wiktoria.

Akurat wczoraj przebywałem nad Wartą, kiedy dowiedziałem się o śmierci Wiktorii. Nie znałem jej osobiście, ale pamiętam hejt w sieci, jaki się na Wiktorię wylał, bo wyglądała alternatywnie. No i smuci mnie, gdy osoby o unikalnej tożsamości, subkulturowe odbierają sobie życie. Zastanawiałem się co przeżywała ta dziewczyna przebywając samotnie na moście. Jakie emocje ją targały? Czy płakała? 

Państwo, w którym młodzi ludzie odbierają sobie życie nie działa tak jak należy. Co prawda w Polsce funkcjonują linie pomocowe, depresja i samobójstwo przestają być powoli społecznym tabu, ale wciąż mam wrażenie, że większość polityków i decydentów unika tego tematu jak ognia. A liczbę samobójstw można zredukować, o czym świadczy przykład Finlandii. Funkcjonuje tam chociażby fiński program prewencji samobójstw, który kładzie nacisk na edukację i efektywną terapię m.in. wobec osób, które są po pierwszej próbie samobójczej. Sam termin 'samobójstwo' (co ciekawe, wciąż często wyciszany w podcastach na YouTube) przestał być cenzurowany i jest pokazywany w neutralnym świetle. 

https://www.theguardian.com/world/2024/feb/22/the-finnish-miracle-how-the-country-halved-its-suicide-rate-and-saved-countless-lives

https://theconversation.com/finland-managed-to-halve-its-suicide-rate-heres-how-it-happened-224708

http://dtbbth.blogspot.com/2024/09/samobojstwa-wsrod-dzieci-i-modziezy.html

W przypadku Wiktorii były zapewne sygnały ostrzegawcze, być może subtelne, które nie zostały w porę wychwycone przez jej bliskie otoczenie. Szkoda, że pomoc nie przyszła w samą porę. 

niedziela, 16 marca 2025

Pożar w klubie Pulse w macedońskim Kocani

                                                          

Od rana czytam o tragicznym pożarze w klubie Pulse w macedońskim mieście Kocani. Do tragedii doszło 16 marca 2025 roku w trakcie występu popularnego w Macedoni hip hopowego duetu DNK. Oczywiście znowu przyczyną była pirotechnika (fajerwerki) w trakcie koncertu, na którym bawiło się około 1500 osób. Fajerwerki podpaliły drewniane belki na suficie klubu, co spowodowało jego częściowe zawalenie i szybkie rozprzestrzenianie się pożaru. Wybuchła panika, ludzie tratowali się wzajemnie. Umierali wskutek poparzeń i inhalacji dymu. Na razie potwierdzono śmierć 59 osób, 155 jest hospitalizowanych, w  tym wiele w stanie krytycznym.

Sam regularnie chodzę na koncerty klubowe (od początku roku 2025 byłem na czterech) i mam wrażenie, że użycia pirotechniki w zamkniętych przestrzeniach klubowych należałoby całkowicie zakazać. Przypomina mi się tragiczny pożar 30 października 2015 roku w klubie Colectiv (Bukareszt), który zabił 64 osoby i zranił 146. Tutaj bilans ofiar śmiertelnych jest zbliżony, ale może być jeszcze większy. 

Generalnie jeśli idziecie do jakiegokolwiek klubu muzycznego na koncert czy DJ-ski set to warto zrobić rozeznanie gdzie są wyjścia ewakuacyjne, ile ich jest i jak do nich dotrzeć. Ja następnym razem tak zrobię. 

Nagrania ku przestrodze (pierwsze z Brazylii, drugie z Macedonii):

https://www.youtube.com/watch?v=xZAECFkP6oA

https://www.youtube.com/watch?v=5-CLi36oBkU

piątek, 14 marca 2025

Całość nagrania przed morderstwem Abigail Williams i Liberty German

                                                          

Dzień temu pojawiła się całość nagrania z jednej z najbardziej mrożących krew żyłach spraw kryminalnych z USA, jakie znam. Chodzi o tzw. Człowieka z Mostu (Bridge Man), który 13 lutego 2017 roku w okolicy nieczynnego mostu kolejowego Monon High Bridge Trail zabił 13-letnią Abigail Williams oraz 14-letnią Liberty German. Mężczyzna podciął gardła obu dziewczynkom nożykiem do tapet. Ciało jednej z dziewczynek było nagie, drugiej ubrane. Motyw zbrodni miał być na tle seksualnym. Sprawa stała się głośna, gdyż amerykańska policja przez lata próbowała znaleźć sprawcę tego podwójnego morderstwa poprzez analizę jego wizerunku i głosu. 

To Liberty German na krótko przed swoją śmiercią nagrała podążającego za dziewczynkami mężczyznę. 43-sekudnowe nagranie możecie obejrzeć poniżej:

https://www.rickallenjustice.com/transparency?fbclid=IwY2xjawJBBaBleHRuA2FlbQIxMAABHVOEp3ywYM9cXRjpexLAqywwprPQwBaQPqn8nyjs0NM_doFcQ9c-YRNtsA_aem_AvOKGqCeeqj0QmQsWC9i1Q

W 2022 roku jako podejrzany został aresztowany Richard Matthew Allen. 20 grudnia 2024 roku mężczyzna został skazany na łączną karę 130 lat pozbawienia wolności za morderstwo Liberty German i Abigail Williams. Nie wszyscy jednak wierzą w winę Allena. 

O tej sprawie kryminalnej pisałem na blogu w 2021 roku:

https://dtbbth.blogspot.com/2021/05/guys-down-hill-zdjecie-mordercy-z.html

poniedziałek, 23 grudnia 2024

Zagadka trupiej farmy w Chinach

                                              

Powracam na moment z ostatnim tekstem w bieżącym roku. 

Jakiś czas temu obejrzałem nagranie chińskiego eksploratora Bean Bag Adventure z eksploracji podziemi opuszczonego szpitala. Chiński urbexer odnalazł w chłodnej podziemnej konstrukcji basen pełen częściowo rozkładających się zwłok (także dziecięcych) pływających w formalinie, która miała spowolnić/zatrzymać ich tempo rozkładu i zmniejszyć odór zgnilizny. O istnieniu tego nagrania, a w zasadzie dwóch nagrań dowiedziałem się z Reddit. Sam eksploruję opuszczone miejsca od wielu lat, ale najgorsze co znalazłem w opuszczonym miejscu (opuszczony hotel w Grecji) to martwego kota, który mógł zostać uduszony linką, która leżała obok. Strzykawki i leki, czyli pozostałości po ćpunach znalazłem kiedyś w wyburzonym zakładzie meblarskim gdzieś w Polsce. Tak czy owak, nagranie dla ludzi o mocnych nerwach znajdziecie poniżej, gdyż zostało zarchiwizowane (data jego powstania to 26 grudnia 2022 roku, wcześniejsze powstało kilka miesięcy wcześniej). I wygląda ono na jak najbardziej prawdziwe: 

https://archive.org/details/Beanbag-Adventure-douyin-videos/(NSFL)+Alleged+Child+Organ+Harvesting+Plant+-+Found+Footage(360p).mp4

Lokalizacja to zapewne prowincja Jilin w Chinach, być może placówka medyczna w mieście Changchun. Być może w tej lokalizacji w sposób nielegalny, tudzież tajny przetwarzano zwłoki w celu wykorzystania ich do plastynacji bądź do produkcji modeli anatomicznych, co też jest bardzo lukratywnym biznesem w Chinach. Prawdopodobnie ciała zostały w tym basenie formaliny porzucone. W Chinach funkcjonują tzw. zakłady przetwarzania zwłok. Przetwarza się w nich także ciała niemowląt i małych dzieci. Czy w prowincji Jilian znajdują się tajne farmy trupów będące pozostałościami po handlu organami? Czyje ciała pływają w formalinie i w jaki sposób umarły? Czy te dzieci (z sierocińców?) zostały zamordowane? A może zmarły śmiercią naturalną? Dlaczego tych ciał nie skremowano? Nie wiadomo. Zbyt wiele pytań, zbyt mało odpowiedzi. 

W wielu ciałach brakuje organów i tkanek miękkich, być może dobrały się do nich robaki. Czaszki z uwagi na cienką tkankę odsłaniają się najszybciej. Czarna cuchnąca woda przypominająca oleistą maź wskazuje na to, że ciała (być może ktoś je tam dokładał albo pozostawił je tam jednocześnie) znajdowały się w niej od dłuższego czasu. Brak jakichkolwiek etykiet na słoiku z płodem, butelkach z cieczą i na workach z kośćmi też pozwala na grę domysłów. 

Od lutego 2023 roku Bean Bag Adventure nie nakręcił żadnego filmiku. Zastanawiające. 

Ciekawi mnie ta urbexowa i być może kryminalistyczno-medyczna zagadka rodem z najgorszych koszmarów. 

Zamieszczam też zdjęcie niedoszłej 14-letniej samobójczyni z torów - rok 2018, podmoskiewskie Łobno. Na szczęście maszyniście udało się w porę zatrzymać pociąg. 11 grudnia br. 14-latka skoczyła z wiaduktu pod pociąg SKM pomiędzy stacjami Pruszków, a Piastów. Przeżyła, ale z poważnymi obrażeniami trafiła do szpitala. Zastanawiam się jaki jest jej stan obecnie. Depresja i śmierć samobójcza dzieci i nastolatków bardzo mnie niepokoją. 

Przy okazji skoro tutaj na moment powróciłem najnowsze teksty dla Darkultura (koncert Lebanon Hanover w Poznaniu 9 grudnia br. i relacja z imprezy Bats Dance 14 grudnia br.):

https://darkultura.com/muzyka/lebanon-hanover-w-poznaniu-relacja/

https://darkultura.com/muzyka/bats-dance-w-poznaniu-relacja/

wtorek, 3 grudnia 2024

Ruszył nowy portal dark independent Darkultura

                                                       



We wrześniu bieżącego roku zacząłem współpracować z moimi przyjaciółkami przy Darkultura - nowym portalu poświęconemu szeroko pojętej kulturze dark independent (subkultura gotycka, konkretnie muzyka, kino, literatura, ekscentryczne miejsca, itp.). W grudniu 2024 roku ukaże się pierwszy numer naszego zina. Z tego względu zawieszam moją aktywność na niniejszym blogu. Nie w sposób trwały, gdyż niewykluczone, że czasem pojawi się tutaj jakaś relacja z koncertu metalowego czy artykuł o mroczniejszej tematyce. Jeśli akurat będę miał czas, wenę i pomysł. 

Ostatnio dużo piszę na Darkultura. Widziałem też koncerty Linea Aspera, The Vision Bleak, Of the Wand and the Moon, Twin Tribes i Clock DVA, przede mną jeszcze Lebanon Hanover w Poznaniu. Zatem odsyłam Was moi drodzy czytelnicy do Darkultura. Podsyłam linki do paru moich ostatnich tekstów z listopada:

https://darkultura.com/kultura/wiedenski-cmentarz-bezimiennych/

https://darkultura.com/muzyka/futuryzm-i-widmontologia-clock-dva-w-lodzi-relacja/

https://darkultura.com/muzyka/twin-tribes-pendulum-euro-tour-hydrozagadka-relacja/

https://darkultura.com/kino/hardware-1990-recenzja/

https://darkultura.com/muzyka/teatr-grozy-i-niesamowitosci-the-vision-bleak-relacja/

https://darkultura.com/muzyka/kresa-chropawa-melancholii-linea-aspera-w-warszawie-relacja/

https://darkultura.com/muzyka/infamis-tenebre-widma-fluttering-dragon-2024-recenzja/

Dziękuję tym, którzy czasem tutaj zajrzeli i skomentowali jakiś mój artykuł. Obecnie teksty pisane nie cieszą się już aż taką popularnością jak jeszcze kilka lat temu. Gdy zaczynałem tutaj blogować miałem bardzo dużo wejść. Blogowanie miało jeszcze wtedy jakiś większy sens, teraz to już kompletna nisza. Mam wrażenie, że obecnie większe zasięgi i wyświetlenia zyskują rolki na IG, podcasty na YouTube (także te kryminalistyczne) czy krótkie filmiki na TikToku. Ale nie będę się z tego powodu jakoś zżymał, gdyż zamierzam dalej pisać na Darkultura mając nadzieję, że czytelnictwo wśród rodaków jeszcze kompletnie nie umarło. Przy okazji jeśli używacie Facebooka to zostawcie lajka czy zaobserwujcie profil na Fb, nawet jeśli subkultura gotycka jest wam zasadniczo obca:

https://www.facebook.com/darkulturamagazine/

Miłego wieczoru gdziekolwiek jesteście! Na koniec pozostawiam Was z tym albumem - cmentarnym funeral doom metalem z Mediolanu. 

https://eurynome.bandcamp.com/album/miserere

piątek, 1 listopada 2024

Fragment Soul, Nailed to Obscurity i Draconian 31 października 2024 r. (fotorelacja)

                                                                  






Tym razem udało mi się wygrać dwuosobowe zaproszenie na warszawski koncert szwedzkich goth doom death metalowców z Draconian. Warszawska Hydrozagadka była pierwszym przystankiem Szwedów przy okazji trasy trzydziestolecia istnienia zespołu. Do Draconian wróciła po 10 latach przerwy ich długoletnia wokalistka Lisa Johansson, którą na świetnych skądinąd albumach "Sovran" (2015) i Under a Godless Veil" (2022) zastępowała pochodząca z RPA Heike Langhans (m.in. Ison). No i właśnie Draconian widziałem wcześniej na żywo dwukrotnie (2016 rok - Wrocław, Liverpool i 2019 rok - Warszawa, Progresja) z Heike na wokalu. Zatem ucieszyłem się, że będę mógł zobaczyć szwedzki zespół tym razem z Lisą udzielającą się wokalnie. Lubię Draconian z prostego powodu: oprócz gotyckich naleciałości jest w muzyce Szwedów sporo doom death metalowego ciężaru, poza tym ów dualizm w sferze wokalnej tzn. mocny growling Andersa Jacobssona i eteryczny damski śpiew Lisy/Heike fajnie ze sobą współgra kreując refleksyjny nastrój smutku i melancholii. Draconian to zdecydowanie jedna z 'gwiazd' wyśmiewanej w środowisku metalowym Napalm Records. Nadto gitarzysta Draconian, Johan Ericson ma wspaniały projekt funeral doom metalowy Doom: VS. "Dead Words Speak" z 2008 roku to tak potężny doom metalowy cios, że czapki z głów. Posłuchajcie sami: 

https://doomvs.bandcamp.com/album/dead-words-speak

Wróćmy jednak do halloweenowego koncertu w Hydrozagadce. Jako supporty Draconian wystąpiły Fragment Soul z Grecji oraz Nailed to Obscurity z Niemiec. Od razu przyznam, że twórczości obu tych zespołów w zasadzie w ogóle nie znałem. Na szybko i wyrywkowo odsłuchałem ich muzykę na kilka dni przed koncertem. Grecy grają przyjemny i melancholijny doom metal z czystymi wokalami, zarówno męskimi, jak i żeńskimi. Zagrali całkiem solidny koncert, ale jak dla mnie za mało było w ich występie doom metalowego miażdżenia. Niemniej jednak to interesujący młody zespół w stylu wczesnej Anathemy.  Myślę, że warto sprawdzić ich wysublimowany prog doom:

https://fragmentsoul.bandcamp.com/album/galois-paradox

Z kolei Niemcy z Nailed to Obscurity postawili na ciężar i agresję ze sporą dozą melodii, aczkolwiek jakoś mnie ich muzyka nie powaliła na kolana. Przynajmniej nie na tyle, abym leciał na ich stoisko z merchem i kupował płyty. Scenicznie zaprezentowali się doskonale, mnóstwo energii i generalnie profesjonalne obycie koncertowe. Jednak miałem wrażenie, że nie było w ich występie zbyt wiele melancholii, a tego oczekuje od doom death metalu, także tego melodyjnego z czystymi wokalami. Nie da się ukryć, że można usłyszeć w ich muzyce choćby inspirację Finami ze Swallow the Sun. Mimo wszystko zachęcam do odsłuchu:

https://nailedtoobscurity.bandcamp.com/album/black-frost

Set-lista: "King Delusion", "Clouded Frame", "Resonance", "The Aberrant Host", "Liquid Morning", "Protean", "Deadening" i "Road to Perdition".

Cóż mogę powiedzieć o koncercie Draconian? Po raz trzeci czuję się usatysfakcjonowany. Lisa wyraźnie tęskniła za śpiewaniem w zespole i z radością zasiliła szeregi zespołu. Ustawiłem się tuż przy scenie, by zrobić kilka zdjęć i tam już pozostałem. Draconian postawili na bardzo przekrojową i różnorodną set-listę prezentując chociażby "The Cry of Silence", "Morphine Cloud', "Death, Come Near Me", "Pale Tortured Blue" czy zagrany jako ostatni "The Sethian". Osobiście zabrakło mi np. "The Sacrificial Flame" czy "Elysian Night", ale nie można mieć wszystkiego. Muzycy są zdecydowanie w formie, ale zwracałem też uwagę na publiczność w moim otoczeniu. Pod sceną dominowały młode kobiety i bawiły się wybornie: w transie, widać było radość na ich twarzach, choć doom death Draconian wręcz kipi od smutku, rozczarowania, melancholii. Cieszy sam fakt, że zespoły doom death metalowe czasem grają koncerty w Polsce, w końcu doom metal to nie tylko stoner doom, sludge doom czy trad/heavy doom. Nadal jednak tytułem dygresji czekam na występy Shape of Despair czy Evoken w Polsce. Dodam jeszcze, że Anders wciąż growluje świetnie, a Lisa potrafi swoim śpiewem oczarować. 

Odsłuch:

https://www.youtube.com/watch?v=BDM9xKPJcTE

Set-lista: "The Cry of Silence", "Heavy Lies the Crown", "Deadlight", "Heaven Laid in Tears", "Morphine Cloud", "Bloodflower", "Night Visitor", "Earthbound", "Daylight Mystery", "Pale Tortured Blue", "Death, Come Near Me" i "The Sethian". 

niedziela, 20 października 2024

Lana Del Rabies, Kollaps i Pharmakon w Pawilonie 18 października 2024 roku (fotorelacja)

                                                                       






W piątek 18 października po raz pierwszy od wielu lat wybrałem się do poznańskiego Pawilonu, by zobaczyć nietypowy koncert. Dlaczego nietypowy? Z prostego powodu: występy noisowe, death industrialne i power electronics są w Polsce rzadkością (ominął mnie w tym roku chociażby lutowy występ Brighter Death Now w Łodzi). Cena biletu (60 zł) też była zachęcająca, gdyż koncerty zagranicznych wykonawców rzadko są obecnie sprzedawane poniżej 100 zł. 

Z tego względu fani agresywnego i mrocznego industrialu dopisali, wychwyciłem także obecność kilku osób z subkultury gotyckiej. Muzyka prezentowana przez wszystkich trzech wykonawców (Lana Del Rabies, Kollaps, Pharmakon, choć tak naprawdę Kollaps można nazwać pełnoprawnym zespołem) była brutalna, agresywna, transowa. Cóż, death industrial, power electronics i noise nie należą do najprzyjemniejszych dźwięków, chociaż Lana Del Rabies i Pharmakon to nadal nie poziom ekstremy Merzbow czy Masonna. Są to jednak coraz bardziej cenione artystki (obie z USA) w niszy mrocznego industrialu i noise'a. Podobało mi się że wszyscy muzycy (Lana Del Rabies, wokalista Kollaps, Pharmakon, czyli Margaret Chardiet) wychodzili do publiczności i tam wśród dźwięków industrialnego noisu wrzeszczeli, przepychali się z fanami. To nadawało wszystkim trzem występom jeszcze bardziej intymnego i mrocznego charakteru. Wokalista Kollaps Wade Black (wyglądający trochę jak młody Trent Reznor z Nine Inch Nails) ubliżał publiczności, a nawet na nią pluł. Totalna agresja i energia na scenie. 

Serio życzyłbym sobie więcej koncertów dark industrialu, dark ambientu i noisu w Pawilonie. Mam nadzieję, że w 2025 roku takowe się pojawią. Lana Del Rabies (jej ostatni album "Strega Beata" z 2023 roku jest zaskakująco delikatny i eklektyczny) napisała dziś na swoim IG, że koncert w Poznaniu był jej ulubionym. 

Odsłuch Lana Del Rabies, Kollaps i Pharmakon: 

https://deathbombarc.bandcamp.com/album/shadow-world

https://kollaps-noise.bandcamp.com/album/mechanical-christ

https://pharmakon.bandcamp.com/album/maggot-mass

środa, 16 października 2024

Thantifaxath, Five the Hierpohant i Inter Arma w Minodze 16 października 2024 roku (fotorelacja)

                                                                    






Od razu zaznaczę, że relacje koncertowe będą się pojawiać na tym blogu rzadziej i skupię się na nim głównie na brzmieniach metalowych (koncerty zahaczające o dark independent/goth będą pojawiały się na Darkultura, portalu i zinie, który współtworzę z przyjaciółkami od września 2024 roku). Zachęcam, aby tam czasem zaglądać. Jak dobrze pójdzie, to w grudniu ukaże się pierwszy numer drukowanego zina Darkultura. 

https://darkultura.com/

Inna sprawa, że na klubowe koncerty metalowe chodzę obecnie rzadko.

Cóż, najbardziej z wczorajszego składu zależało mi na zobaczeniu Thantifaxath, gdyż chaotyczny i oparty na dysonansach black metal Kanadyjczyków wywarł na mnie spore wrażenie w trakcie odsłuchu "Sacred White Noise" (2014) i "Hive Mind Narcosis" (2023). Generalnie anonimowi muzycy z Kanady tworzą black metal zwyrodniały, dezorientujący i wzbudzający niepokój, na myśl nasuwający takie zespoły jak Akhlys, The Axis of Perdition, Blut Aus Nord, Deathspell Omega czy Darkspace. Odziani w mnisie habity i kaptury Thantifaxath wypadli na żywo bardzo intensywnie i mrocznie. Mnóstwo technicznej precyzji, intrygujących zmian temp, namacalna atmosfera abstrakcji i obłędu. To był doprawdy niezwykły koncert i pierwszy ich występ w Polsce. 

Set-listy nie pamiętam, ale kojarzę, że zagrali "Solar Witch" czy "Surgical Utopian Love".

Odsłuch: https://darkdescentrecords.bandcamp.com/album/void-masquerading-as-matter

https://darkdescentrecords.bandcamp.com/album/hive-mind-narcosis

Five the Hierophant też mnie zaintrygował. To był najlżejszy koncert wczorajszego wieczoru, acz mocno transowy i kontemplacyjny. Psychodeliczny, relaksacyjny i w dużej mierze instrumentalny doom jazz inspirowany dark jazzem Bohren und der Club of Gore czy The Kilimanjaro Darkjazz Ensemble. Miało się wrażenie hipnotycznego odpływania w trakcie koncertu brytyjsko-polskiego zespołu. Bogactwo instrumentarium, zapach kadzideł i bujający doom metalowy ciężar dopełniały całości tego muzycznego rytuału. Co ciekawe, w Five the Hierophant gra Geyron, gitarzysta i wokalista Witchmaster i eks-muzyk Profanum. 

Odsłuch: https://five-the-hierophant.bandcamp.com/album/through-aureate-void

Nie będę się przechwalał, że znam dyskografię Inter Arma, bo zespołu z USA słuchałem wybiórczo na kilka dni przed koncertem. Na pewno to dość eklektyczna i eksperymentalna mieszanina death metalowego miażdżenia a la Morbid Angel, sludge doom metalu, black metalu i post-metalu. Koncertowo było bardzo intensywnie, hałaśliwie, z bodaj dwoma spokojniejszymi instrumentalnymi przerywnikami. Zrobił na mnie wrażenie wokalista Mike Paparo, który nie wahał się wyjść do widowni i growlować w niewielkim tłumie. Na pewno muzyka Inter Arma jest psychodeliczna, nieszablonowa, chwilami okrutnie ciężka, kipiąca od różnorodnych pomysłów. Zresztą już po koncercie miałem wrażenie, że Amerykanie doskonale się na nim bawili. 

Odsłuch ostatniego albumu Inter Arma: https://interarma.bandcamp.com/album/new-heaven

Tyle na dzisiaj. Zdjęcia jak zwykle wyszły kiepsko.

sobota, 28 września 2024

Everything Is Fire, Datura i Obsidian Mantra 27 września 2024 r. w Minodze (fotorelacja)

                                                  




W tym roku mam farta, gdyż była to czwarta wejściówka, którą wygrałem, jeśli chodzi o koncerty klubowe. Nie będę ukrywał, że najbardziej zależało mi na ponownym zobaczeniu warszawskiego zespołu Datura, którego koncert w kwietniu br. (przed Final Gasp) w Hydrozagadce utkwił mi w pamięci. Niejednoznaczna i ekstremalnie atmosferyczna muzyka Datura mocno do mnie przemówiła. I od tej pory kibicuję kwintetowi z Warszawy, gdyż zasługują, by grać koncerty na dużych festiwalach a la Mystic czy Castle Party. 

Na początek jednak niewielką sceną Minogi zawładnęli wejherowscy brutal death metalowcy z Everything Is Fire. Nazwa zespołu pochodzi od albumu technicznych death metalowców z Ulcerate (rok 2009, Nowa Zelandia), zatem można się spodziewać jakie inspiracje muzyczne mają Polacy (Suffocation, Ulcerate, Immolation, Hate Eternal). Koncert brutalny, szybki, ekstremalny, zagrany bardzo profesjonalnie. Możecie odsłuchać debiutancką EP-kę "Everything Is Fire" poniżej:

https://defenserecords.bandcamp.com/album/everything-is-fire-everything-is-fire

Warszawiacy z Datura grali wczoraj najmniej ekstremalnie, ale jednocześnie ich muzykę najtrudniej scharakteryzować. Ścierają się w niej wpływy post-metalu, post-rocka, sludge/doom metalu, ambientu i dark folka i wszystkie te elementy układanki idealnie do siebie pasują. Ogromnym atutem zespołu jest wokalistka Michalina Maja Rutkowska, z którą już po występie Datura trochę pogawędziłem. Jej wokale pięknie balansują pomiędzy delikatnością, eterycznością, a dzikością i agresją. Datura są trochę porównywani do Obscure Sphinx, jednak mam wrażenie, że muzyka zespołu z Warszawy jest bardziej nieszablonowa, psychodeliczna, odrealniona. Warto pójść na koncert Datura, by odczuć mnogość emocji zawartych w tych hipnotycznych dźwiękach. A na pewno jeszcze będzie ku temu okazja, gdyż Datura dość regularnie koncertują. Polecam odsłuch "Obsidian" (2024). 

https://daturaband.bandcamp.com/album/obsidian

Na sam koniec poznaniacy z Obsidian Mantra zaprezentowali w całości na żywo swój najnowszy album "As We All Will" (2024), chyba najintensywniejszy i najbardziej agresywny materiał jaki kiedykolwiek nagrali, na pewno inspirowany brutalnością i dzikością black metalu. Koncert poznaniaków zleciał mi bardzo szybko i całkiem mi się podobał, ale mimo wszystko nie mogę oprzeć się wrażeniu, że to Datura byli wczoraj 'gwiazdami' wieczoru. Odsłuch poniżej:

https://obsidianmantra.bandcamp.com/album/as-we-all-will

Zdjęcia jak zwykle wyszły mocno przeciętnie. W dodatku na blogspocie obecnie nie zawsze są wrzucane po kolei. Cóż, nie mam czasu, by się z tym użerać. 

Dziś natomiast koncert w Krakowie, w którym nie mogę uczestniczyć: Whispers in the Shadow (Austria) i Golden Apes (Niemcy). 

wtorek, 10 września 2024

Samobójstwa wśród dzieci i młodzieży

                                                 

Dzisiaj mamy Międzynarodowy Dzień Zapobiegania Samobójstwom. Przypomniało mi się samobójstwo 13-letnich Kingi i Zuzi w Dobczynie 31 sierpnia 2021 roku. Dziewczynki ubrały się na czarno, miały mocny makijaż, niosły ze sobą duże donice, po czym powiesiły się na gałęzi wierzby, nieopodal domu jednej z nich. To podwójne samobójstwo zapewne będzie często przywoływane w podręcznikach suicydologii jako przykład paktu samobójczego. Pisałem o nim w starym artykule, gdyż mocno mnie swego czasu poruszyło. Nawet teraz patrząc na zdjęcia tych dziewczynek jest mi zwyczajnie przykro. 

https://dtbbth.blogspot.com/2021/09/podwojne-samobojstwo-w-lesie-pod.html

Rzuciłem okiem na artykuły dotyczące samobójstw dzieci w Polsce w trakcie bieżącego roku. Zwróciłem uwagę na dwa przypadki. 28 czerwca 2024 roku 14-letnia Milena wyszła z mieszkania w Rudzie Śląskiej mówiąc rodzicom, że będzie nocować u koleżanki. Nie była to prawda. Dziewczynka odebrała sobie życie w lesie w Zabrzu, na granicy z Rudą Śląską. Być może doszło do nakłaniania do samobójstwa. 

18 sierpnia 2024 roku zaginęła 15-letnia Marcelina Kwapulińska z Orzesza. Monitoring zarejestrował dziewczynkę przy torach kolejowych. Ma się wrażenie jakby Marcelina się czegoś obawiała. Tam też znaleziono jej plecak i ślady krwi, jednakże ciało dziewczynki znaleziono w lesie między Orzeszem a Łaziskami Górnymi dzień później, kilkaset metrów od torowiska. W chwili gdy wspominam tą tajemniczą sprawę nie jest pewne czy dziewczynka popełniła samobójstwo, ale oczywiście taka możliwość jest rozpatrywana. 

Czytałem kilka artykułów o tym, że rośnie liczba samobójstw wśród dzieci i młodzieży w USA i Polsce (w Polsce od 2023 roku mamy jednak delikatny spadek). Tutaj trzeba działać szybko i zdecydowanie: dzieci i młodzi dorośli w stanie depresji i z myślami samobójczymi muszą otrzymać pomoc jak najszybciej. Wielu samobójstwom dziecięcym można w porę zapobiec. W Polsce mamy niedobór psychologów i psychiatrów dziecięcych, a pediatrzy często nie mają pojęcia o etiologii i symptomach depresji. Odnoszę niepokojące wrażenie, że wielu dorosłych nie jest świadomych tego, że także dzieci mogą mieć myśli, fantazje, plany suicydalne. Warto dodać, że czasem do samobójstwa dziecka czy nastolatka dochodzi bez ostrzeżenia, bez jakichkolwiek symptomów ostrzegawczych, pod wpływem nagłego i krótkotrwałego impulsu samobójczego. Dzieci mogą kontemplować popełnienie samobójstwa, o czym ich rodzice mogą nie wiedzieć, nie mieć pojęcia. Wyzwalaczem samobójstwa/próby samobójczej może być chociażby sprzeczka z rodzicem czy akt znęcania się przez rówieśników. 

Przy okazji polecam niniejszy artykuł naukowy traktujący o neurobiologii samobójstw:

https://www.termedia.pl/Samobojstwa-i-zachowania-samobojcze-jako-przedmiot-zainteresowan-r-nnauk-medycznych-Definicja-podzial-i-przeglad-biomarkerow-r-nzachowan-samobojczych-Czesc-I-Psychiatryczne-i-neuroobrazowe-r-nmarkery-,67,42902,1,0.html

I niniejszy wywiad:

https://ug.edu.pl/news/en/4841/suicide-risk-prevention-among-children-and-adolescents-how-were-supposed-know-latest-data-depression

Oba te teksty dały mi do myślenia.

EDIT: 19 września bieżącego roku 15-letnia Zuzanna wyskoczyła z 8-piętra bloku na ulicy Krasnodębskiej (Bródno, Warszawa). Zginęła na miejscu. Kolejny przykry przykład tego, że zdrowie psychiczne dzieci i młodzieży w Polsce jest w wielu aspektach zaniedbywane. Na koniec trochę statystyk:

https://demagog.org.pl/analizy_i_raporty/samobojstwa-w-2023-roku-analizujemy-pelne-dane-policji/?cn-reloaded=1

EDIT: 16 września odebrała sobie życie 16-letnia Julia z Lubina. Dziewczynka padła ofiarą systematycznego i perfidnego hejtu ze strony szkolnych rówieśników. To tragiczne samobójstwo wnet podchwyciły media publikując na jego temat dziesiątki artykułów. I słusznie! Należy jednak nadmienić, że wiele dziecięcych i młodzieżowych samobójstw przechodzi w mediach prawie bez echa. Cóż, samobójstwa wśród dzieci i młodzieży to szczególnie wstydliwy problem dla polskich urzędników. 

https://www.lubin.pl/milczacy-krzyk-ulicami-miasta-przejdzie-marsz-dla-julii/?fbclid=IwY2xjawFoh71leHRuA2FlbQIxMQABHe3vqL2GK9Q_ZSx4Zqbg4v2QfDp6915AfuPH18WFX81pMPuOs1SPHjQmTQ_aem_fe7tInbZJP_SO38pGwTVeQ