środa, 5 marca 2014
Suffering "Chaosatanas" (2014) - recenzja
Suffering (Cierpienie). Nazwa bardziej kojarząca się mi z kapelą depressive black czy funeral doom metalową. Nic bardziej mylnego. Powstały w 2007 roku Suffering para się bowiem ostrym jak brzytwa sataniczno-okultystycznym black metalem. Ich świeżutka EP-ka "Chaosatanas" zawiera 6 bestialskich hymnów ku chwale Ciemności; kompozycji przesiąkniętych posępną aurą grozy i nienawiści. Począwszy od otwierającego "Suicide for Satan" nie ma litości - kąśliwe gitary wwiercają się w mózg, wokal Armagedona znanego z death metalowej formacji Deprived rzyga siarką, dominują szybkie i walące po ryju blast beaty, choć na umiarkowane tempa też się miejsce znajdzie. "Chaosatanas" to black metalowy wyziew z piekła rodem, czuć w tym materiale uwielbienie Rogatego, oj czuć... a także arktyczne zimno czarciej muzyki. To zarazem dzieło trójki kompetentnych muzyków, którzy zjedli zęby na bluźnierczym black metalu. Słucham tego 28-minutowego materiału z masochistyczną przyjemnością i liczę w przyszłości na długograja. Posłuchajcie chociażby zaśpiewanego w języku polskim ostatniego kawałka EP-ki "Ofiara". Diaboliczny jad węża w najczystszej postaci.
https://www.youtube.com/watch?v=H0Ie3wCsLHo
EP-ka Suffering "Chaosatanas" jest dostępna nakładem rodzimej Mort Productions.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz