poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Adam Rutherford "Krótka historia wszystkich ludzi, którzy kiedykolwiek żyli" - recenzja

Adam Rutherford to brytyjski genetyk, który opublikował kilka książek popularyzujących genetykę. "Krótka historia wszystkich ludzi, którzy kiedykolwiek żyli" (wydawnictwo Prószyński i Spółka) to jak dotąd ostatnia pozycja w jego obszernym naukowym dorobku. Książka na wskroś brytyjska, napisana jasnym, przejrzystym i niekiedy dość swobodnym i kolokwialnym językiem. Nie ukrywam że przeczytałem ją z wielką przyjemnością - tym bardziej że niektóre jej fragmenty były dla mnie fascynujące. Czego przykładowo dotyczyły? Kazirodczego drzewa genealogicznego dynastii Habsburgów omówionego na przykładzie niepełnosprawnego fizycznie i upośledzonego umysłowo monarchy Karola II, krzyżowania się homo sapiens z neandertalczykami i denisowaniami (o czym świadczy nosicielstwo neandertalskiego DNA w genomach ludzi anatomicznie współczesnych), najwszechstronniejszego zapisu wszystkich mieszkańców wyspiarskiej Islandii (od IX wieku mamy 35 pokoleń wszystkich Islandczyków), nieudanej próby definitywnej genetycznej identyfikacji osławionego wiktoriańskiego mordercy 5 kobiet Kuby Rozpruwacza w osobie polskiego Żyda Aarona Kośmińskiego czy kontrowersyjnej propozycji przebadania DNA Adama Lanzy, 20-letniego masowego mordercy, który w 14 grudnia 2012 roku po zabiciu własnej matki zastrzelił 26 osób (w tym 20 dzieci i 6 dorosłych) w szkole podstawowej w Newton, Connecticut zanim popełnił samobójstwo (swoją drogą wokół tej tragicznej historii narosło mnóstwo teorii spiskowych). Kolejne przykłady można mnożyć - wciągnęły mnie chociażby fragmenty o identyfikacji szczątków króla Ryszarda III czy o taranującej imperia dżumie (czarnej śmierci), która rzeźbiła historię Europy.

"Krótka historia wszystkich ludzi, którzy kiedykolwiek żyli" to opowieść o tym że pragniemy znać naszą przeszłość. Genetyka (a także genomika) stały się komplementarne z archeologią, historią, genealogią i paleoantropologią umożliwiając próby odpowiedzi na pytanie: jak to się stało że jesteśmy tym kim jesteśmy. Ludzkie genomy to obszerna, zaskakująca i wciąż tajemnicza księga będąca zapisem seksu, śmierci, chorób, wojen, inwazji, migracji, kultur i rolniczej rewolucji (przejścia ze zbieracko-łowieckiego trybu życia na tryb osiadły). Tajemnicza dlatego że nadal w pełni nie rozumiemy naszych genomów i tego w jaki sposób wyrafinowanie i kompleksowość istoty ludzkiej wynika z kodu genetycznego. W "Krótkiej historii wszystkich ludzi, którzy kiedykolwiek żyli" Rutherford nawiązuje do badań genetycznych ludzkich paleo-genomów; paleogenomika to niesamowicie fascynująca i ciągle ewoluująca dziedzina biologii molekularnej, w której analizowane są genomy wymarłych organizmów.

Oszacowano iż na świecie żyło do tej pory około 107 miliardów ludzi współczesnych. Każda z tych osób odznaczała się niepowtarzalnym genomem, czyli ogółem DNA, 3 miliardami liter (nukleotydów, A, T, C, G). Obecnie sekwencje DNA można odczytywać niczym zapis historyczny, unikatową sagę o przeszłości i pochodzeniu ludzkości.

Na zdj. DNA pod mikroskopem elektronowym.

sobota, 12 sierpnia 2017

Urbex: Opuszczony pałac i rodowa kaplica



















Muszę przyznać że trochę za dużo tutaj galerii urbexowych, ale cóż począć, skoro miejska eksploracja pochłonęła mnie całkowicie. Kiedy nie jestem na wyprawach urbexowych to marzę o wspinaczce na czynne wulkany - ale miejska eksploracja to zajęcie nieco tańsze, ale również pełne adrenaliny. Zauważyłem że coraz częściej o urban exploration pisze prasa (zazwyczaj z miernym skutkiem) - urbex stał się dość modny. Nic w tym dziwnego, gdyż eksploracja ukrytych obszarów i obiektów nie tylko przyprawia o dreszczyk emocji, ale też snuje opowieści z przeszłości. Dzisiaj naszym celem stał się pałac w Kruszewie ze wspaniałymi spiralnymi schodami prowadzącymi na jego urokliwą wieżę oraz zniszczona kaplica rodowa z pojedynczą trumną w podziemiach. Oba cele zostały osiągnięte.

niedziela, 6 sierpnia 2017

Urbex: Jednostka wojskowa Nieczajna i kamienica na Łaziennej



















Dwa pierwsze urbexy w sierpniu 2017 roku to opuszczona jednostka rakietowa Nieczajna, a w zasadzie to co z niej pozostało oraz lekko upiorna kamienica na Łaziennej w Poznaniu, która stoi opuszczona od lat. W pierwszym przypadku samotna eksploracja, w drugim wspólnie z eksploratorem z Poznania. Kamienica na Łaziennej - w środku znalezione gazety z lat 1957 (Głos Wielkopolski) i 1985, weszliśmy na dach, ale przepłoszyły nas osy, podłogi niepewne, z ciemnych piwnic dochodzi gryzący zapach chemikaliów. Dość ponure miejsce. Tuż obok zamknięta na kłódkę opuszczona część gazowni.