niedziela, 23 kwietnia 2017

Urbex: Kaplica i prosektorium przy szpitalu dziecięcym



















Omal wizyty w prosektorium nie przypłaciłem spotkaniem z ochroną, ale ewakuować się udało. To doprawdy dziwne uczucie stać przy stole sekcyjnym na którym jeszcze nie dawno dokonywano sekcji zwłok dzieci. Kumpel (elita urbexu), który był w tym szpitalu poinformował mnie że są tam dziecięce wózki i skisły pokarm dla dzieci w butelkach. To doprawdy upiorne miejsce - obecnie chronione (nie ma tam wstępu). Ale do kaplicy prosektoryjnej udało mi się dostać mimo prymitywnych zabezpieczeń. Żałuję że nie pogrzebałem trochę w porzuconych papierach - podobno nawet akty zgonu można było (niezabezpieczone!) tam znaleźć.

Złoty strzał.

Podkład muzyczny. https://malignantrecs.bandcamp.com/album/blood-music

Urbex Wałbrzych 16-17.04.2017 Porcelana Wałbrzych, kino Górnik, hotel Sudety, itd.



















Pierwotnie miałem powspinać się trochę w Górach Wałbrzyskich i Kamiennych, ale pogoda była na tyle podła że ze wspinaczki wyszły nici (odbiłem to sobie w trakcie powrotu do domu 18 kwietnia 2017 roku wchodząc we mgle na pogańską Ślężę - 718 metrów wysokości). Jeśli non-stop pada deszcz z krótkimi przebłyskami promieni słonecznych co można robić w wolnym czasie? Ano szlajać się po zapomnianych, gnijących i opuszczonych budynkach. Sycić się atmosferą rozkładu. Czuć erupcję adrenaliny. Gdzie byłem? Fabryka porcelany "Wałbrzych" (ponad 90 minut łażenia po tym olbrzymim kompleksie fabrycznym, dość niebezpiecznym i nieprzewidywalnym, dość powiedzieć że kilka dni wcześniej pod szwendającą się tam z koleżankami 17-latką zawaliła się podłoga), opuszczone mauzoleum nazistowskie na niebieskim szlaku, opuszczone i zrujnowane kino "Górnik" w centrum Wałbrzycha i jeszcze jedno miejsce będące złotym strzałem. Oprócz tego przyjrzałem się bliżej hotelowi Sudety (brak dostępu do budynku), dwóm opuszczonym kościołom ewangelickim (Unisław Śląski, Chełmsko Śląskie), willi księżnej Daisy oraz opuszczonemu sanatorium w Sokołowsku. Największe wrażenie wywarły na mnie Porcelana "Wałbrzych" (cudowny industrialny moloch przypominający mi ZNTK w Posen), złoty strzał i kino "Górnik" (pozdrowienia dla sympatycznej grupki nastolatków, która oprowadziła mnie po piwnicach tego obiektu). Wybrane foty powyżej.