poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Transatlantyk 2015: "Contracted" (2013) i "A Girl Walks Home Alone at Night" (2014)















"Contracted" (2013, reż. Eric England) - Kolejny reprezentant cielesnego horroru, który miałem przyjemność obejrzeć w trakcie Transatlantyku 2015 to 78-minutowy horror Erica Englanda "Contracted". Pracująca w Los Angeles kelnerka Samantha England (Najarra Townsend) jest lesbijką. Jej intymny związek z dotychczasową partnerką Nikki ustaje, a rozczarowana dziewczyna zostaje zmuszona do wprowadzenia się do mieszkania jej matki. Aby załagodzić ból Samantha udaje się na przyjęcie, tam się upija i uprawia seks w samochodzie z przypadkowo poznanym mężczyzną, który przedstawia się jako B.J. Co się okazuje w następnych dniach? Samantha zaczyna chorować: ma obfity okres, robi się blada, w okolicach jej narządów intymnych pojawia się wysypka, jej oczy stają się czerwone, stopniowo zaczynają jej wypadać włosy i paznokcie, a zęby zaczynają gnić. Lekarz nie potrafi dziewczynie pomóc twierdząc że to jakiś nieznany, przenoszony drogą płciową wirus. Okazuje się, że tajemniczego B.J-a desperacko poszukuje policja.

Widzimy zatem jak piękno Najarry Townsend jest systematycznie niszczone przez chorobę. Nie przeszkadza to jej jednak uwieść pewnego samca beta i uprawiać z nim seks. Sama idea nieznanego wenerycznego wirusa, który stoi za upiorną metamorfozą Samanthy jest bardzo ciekawa. Możemy sobie np. wyobrazić zmutowanie wirusa HIV, które uczyni zespół nabytego niedoboru odporności AIDS jeszcze bardziej przerażającym i podstępnym. Mam jednak do "Contracted" jedno zastrzeżenie, choć być może się czepiam: skoro lekarz odkrywa jakiś nieznany i potencjalnie niebezpieczny wirus to dlaczego do diaska nie poddaje Samanthy kwarantannie w szpitalu? Podobało mi się jednak, że praktycznie nic nie dowiadujemy się o mężczyźnie, który zaraził Samanthę; nie widzimy nawet dokładnie jego twarzy. Film wypełnia sporo odniesień do chorób przenoszonych drogą płciową: banery przystankowe dotyczące AIDS, ostrzeżenia przed STD, pojemniki pełne prezerwatyw. Nie ma to jak przestroga przed niezabezpieczonym uprawianiem seksu z przygodnie poznanymi nieznajomymi. Porównajcie "Contracted" z kanadyjskim obrzydlistwem "Thanatomorphose" (2012) oraz ze "Starry Eyes" (2014). Wszystkie trzy filmy łączy zbliżony koncept cielesnego rozpadu.

"A Girl Walks Home Alone at Night" (2014, reż. Ana Lily Amirpour) - Irański hipsterski wampiryczny romans. Brzmi intrygująco? Do mnie taki króciuteńki opis filmu przemówił, choć do hipsterów się nie zaliczam. W każdym razie "A Girl Walks Home Alone at Night" opowiada o nietypowym związku pomiędzy stylizowanym na Jamesa Deana Irańczykiem i dziwną, małomówną wampirzycą w czarnym czadorze. Arash przez wiele lat pracował na swój wystrzałowy sportowy samochód. Niestety auto zabiera mu diler narkotykowy Saeed w ramach długu za narkotykowy nałóg ojca Arasha, Hosseina. Saeed ma jednak pecha w Złym Mieście, gdyż zabiera do swojego mieszkania tajemniczą młodą dziewczynę. Ta okazuje się krwiopijcą, atakuje i zabija dilera. W tym samym czasie pojawia się Arash, który odnajduje martwego handlarza narkotyków, zabiera swoje auto oraz walizkę z pieniędzmi i dragami.

Kinem grozy interesuje się od wielu lat, ale jeszcze nie słyszałem o irańskich przedstawicielach gatunku. "A Girl Walks Home Alone at Night" można uznać za film irański, gdyż nakręcono go wyłącznie z udziałem irańskiej obsady, ale należy pamiętać, iż film ów reżyserka Ana Lily Amirpour zrealizowała w USA. Lokalizacja plenerowa to nie Iran, a okolice Taft i Bakersfield w Kalifornii. Irańska obsada to aktorzy mieszkający na stałe w USA. Film jednak lepiej się sprzeda jeśli zostanie uznany za irański. Inna sprawa, że w "A Girl Walks Home Alone at Night" znajdują się sceny, które na pewno nie spodobałyby się irańskim cenzorom: zażywanie i handel narkotykami, prostytucja, seks oralny w samochodzie, szczypta nagości, etc. Sporo długich i hipnotycznych ujęć, kilka sekwencji zapadających w pamięć np. wampirzyca (Sheila Vand) prześladująca irańskiego chłopca i zabierająca mu deskorolkę na której jeździ potem w zwiewnym czadorze. Swoją drogą jestem niemal pewien, że reżyserka Ana Lily Amirpour widziała czarno-biały wampiryczny horror "Nadja" Michaela Almereydy z 1994 roku, w którym melancholijna wampirzyca (Elina Lowensohn) wędruje po Nowym Jorku szukając zaspokojenia żądzy krwi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz