wtorek, 16 maja 2017

Urbex: Kaplica rodowa i opuszczona cukrownia



















Wczoraj z kumplem postanowiliśmy wybrać się na krótki wypad urbexowy. Coś mnie pcha w kierunku tego typu miejsc. Zapomnianych, rozkładających się, zniszczonych, naznaczonych piętnem czasu, którymi interesują się jedynie bezdomni, złomiarze, wandale czy wielbiciele miejskiej eksploracji. XIX-wieczna kaplica (lokalizacji nie podaję) znajduje się wśród leśnej zieleni - są w niej stare trumny i religijna ornamentyka. Jedno niewielkie pomieszczenie, ale dość upiorne - w którym wyczuwa się obecność śmierci. Przebywając w środku czułem się prawie jak bohater opowiadania H.P. Lovecrafta "Grobowiec".

Cukrownię w Kościanie widziałem natomiast nie raz z okna pociągu jadąc np. na koncert do Wrocławia. Robiła wrażenie swoim ogromem, choć tak naprawdę zwiedzania jest na godzinkę-półtorej. Kiedyś ten obiekt przemysłowy był dumą Kościana, ale wskutek decyzji niemieckiego koncernu Pfeifer & Langen o zaprzestaniu przerobu buraków podjętej w 2004 roku przestał istnieć. To stary zakład, który powstał w 1881 roku. Wejście do jego środka wymagało nieco sprytu i wspinaczki, ale dla chcącego nic trudnego. Z kumplem udało się zwiedzić dwie trzecie obiektu - jedna część (ta od strony ulicy, gdzie śpią we wnęce budynku bezdomni) była dla nas niedostępna, choć teoretycznie dałoby się do niej wejść. Obok znajduje się opuszczony przyzakładowy hotel z 16 pokojami, ale tam możliwości wstępu nie widziałem. W środku gruzowisko cegieł, trochę starej przemysłowej maszynerii, dziury w podłodze (trzeba uważać pod nogi) oraz gdzieniegdzie bujna roślinność. Ilekroć eksploruję opuszczone budynki to nie przestaje dziwić mnie siła botanicznego życia - drzewka rosną na dachach, obrastają mury i sklepienia. Coś pięknego. Niby są tabliczki o ochronie obiektu, ale tak naprawdę nikogo już ta cukrownia nie obchodzi.

W przypadku tej cukrowni cukier w finale rzeczywiście okazał się gorzki.

http://www.koscian.net/Gorzki_cukier,1367.html

Nagranie z kaplicy: https://www.youtube.com/watch?v=H3KtYvDkgys

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz